"Nie taki diabeł straszny" - relacja z OmNiBusa

Gimnazjaliści biorący udział w projekcie oraz ich przyjaciele, uczestniczą w naukowym show przygotowanym przez naukowców z Politechniki Poznańskiej i przekonują się, że „nie taki diabeł straszny, jak go malują”, a wszystkie zjawiska fizyczne, które towarzyszą ludzkości od początku dziejów, są starsze niż dinozaury.

Tegoroczny OmNIBus odbywa się pod hasłem „Śladami elektronu wędrowniczka”, a uczestnicy pokazów podążają wszędzie tam gdzie i elektrony.
Omnibus doświadczeń jest uzupełnieniem programu zajęć o wiedzę z zakresu wykorzystania nauki i nowych technologii na gospodarkę i życie codzienne, dlatego doświadczenia zostały tak dobrane i przygotowane, aby uczniowie mogli poznać fizykę, która otacza ich na co dzień.
Podczas tegorocznych demonstracji młodzi ludzie dowiadują się co zrobić, gdy w naszym mp3 wyczerpią się baterie. Nic strasznego jak udowodniła nam mgr Dorota Gołębiewska, z pomocą przyjdą nam środki spożywcze, które z pewnością znajdziemy w lodówce takie jak cytryna, pomidor, ogórki kwaszone, cola. Wystarczy tylko wcisnąć cynkową i miedzianą blaszkę np. w cytryny i gotowe! Nasze mp3 znów zacznie grać. Na trzech cytrynach można zasilić małą pozytywkę, kalkulator, zegarek, a także wiele innych urządzeń elektrycznych.
Innym sposobem do zaprzęgnięcia elektronów do pracy jest lewitator. Taką konstrukcję przygotował inż. Marek Weiss. Układ sprzężony z elektromagnesem i laserem potrafi zawiesić w powietrzu nawet półkilogramowe przedmioty. Na wszystkich uczestnikach ta konstrukcja zrobiła „piorunujące wrażenie”.
A propos pioruna czy wiecie ile kosztuje takie wyładowanie w atmosferze? Podczas wykładu uczniowie wraz z prowadzącym obliczyli ile kosztuje piorun. Okazało się, że jest to bardzo kosztowne, bo błyskawica kosztuje ok. 7000 zł. Pomyślcie tylko ile energii marnuje się podczas burzy.
Poznański Davied Copperfield – bo tak nazywany jest dr inż. Adam Buczek zaprezentował wiele ciekawych eksperymentów, w których gimnazjaliści mogli uczestniczyć. Wszyscy wiedzą, że człowiek przewodzi prąd, ale jak to sprawdzić nie dotykając gniazdka elektrycznego? Nasz „magik poznański” w bezpieczny sposób pokazał młodym ludziom jak kilku osobowa grupa może przewodzić prąd. Wszystko za pomocą specjalnie zbudowanego układu elektronicznego. Młodzież trzymając się za ręce i w ten sposób tworząc obwód zamknięty uruchamiała drobne urządzenie, które piszczało. Z racji bezpieczeństwa proponujemy jednak nie próbować tego samemu w domu.
Zbudowanie silniczka w 5 min.? Czy to możliwe? Tak, udowodnił to inż. Bartosz Nowak. Wystarczył tylko drucik, bateria i silny magnes, a ramiona drucika zaczęły wirować. Silniczek był później nagrodą dla „zwinnego złodzieja”, który potrafił go wydostać spod klosza, który chroniony był przez „alarm doskonały”.
W tak interesujący i zabawny sposób naukowcy z Politechniki Poznańskiej próbują przekonać młodzież, że fizyka jest ciekawa i atrakcyjna.
Podczas pokazów gimnazjaliści są zapraszani do asystowania przy doświadczeniach i przez chwilę mogą poczuć się jak prawdziwi naukowcy. Na koniec wykładu każdy może podejść i samodzielnie przeprowadzić doświadczenie, porozmawiać z inżynierami i zaspokoić swoją ciekawość i pęd do wiedzy.

Kolejny omnibus wyjedzie 5 maja 2010r. do Zielonej Góry, Szczecina, Gdańska i Torunia.

Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, a realizowany na zlecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej przez konsorcjum firm Doradztwo Gospodarcze DGA S.A z Poznania oraz Centrum Kształcenia Ustawicznego i Praktycznego z Zielonej Góry.