|
|
Góralskie kolędowanie
Na pierwsze Noworoczne spotkanie w ramach programu "Dzisiaj mały jutro Wielki", Fundacja zabrała swoich podpiecznych do Filharmoni Poznańskiej.
Mali Wielcy podopieczni Fundacji „Wspieramy Wielkich Jutra”, Nowy Rok rozpoczęli od wizyty w Filharmonii Poznańskiej. Spotkanie w takt muzyki, miało miejsce 18 stycznia 2009, w trakcie którego wychowankowie z domu Dziecka, wysłuchali koncertu kapeli góralskiej Marcina Pokusy zatytułowanego „ Na góralską nutę”. Do spotkania doszło w wyniku zaproszenia Dyrektora Filharmonii Wojciecha Nentwiga, dzięki któremu maluchy miały okazję, po raz pierwszy odwiedzić mury Auli Uniwersyteckiej, w której to miał miejsce występ.
Koncert odbył się w świątecznym duchu. Myślą przewodnią występu były kolędy i pastorałki w tradycyjnym góralskim wykonaniu. Urozmaiceniem było zaangażowanie zgromadzonych małych melomanów, do solowych występów. Nikogo, nie trzeba było namawiać. Do występów dla publiczności ustawiła się kolejka dzieci, które wykonywały swoje ulubione kolędy.
Na koniec nasi milusińscy mieli możliwość osobiście porozmawiać z członkami zespołu. Pytań nie było końca. Jak długo trzeba się uczyć grać na skrzypcach? Dlaczego kontrabas jest taki duży? Czy Państwo są prawdziwymi góralami? Uwadze dziewczynek nie umknęła nawet różnica w stroju śpiewaczek, o co oczywiście zapytały. Wyjaśniono nam, że ubiór jest odzwierciedleniem stanu cywilnego, różny w zależności od tego czy nosi go Panna czy mężatka. Panny, aby skusić kawalera noszą stroje bardziej ozdobne, natomiast mężatki z racji swojego stanu, noszą się skromnie. „Różnica jest również w stroju męskim – dodaje Pan Marcin Pokusa, lider kapeli, tylko mniej widoczna. Każdy góral nosi kapelusz, który jest obwiązany tasiemką. Jeśli tasiemka jest długa, znaczy, to, że góral jest kawalerem.”
Oprócz dźwięków muzyki, dzieci mogły poznać staropolskie obyczaje jak i zobaczyć prawdziwego górala. Poprzez obcowanie z kulturą, poszerzają swoje horyzonty i wiedzę o świecie.
Mamy gorącą nadzieję, że to przeżycie zostanie w ich sercach na długo. A my przygotowujemy się do kolejnego spotkania, gdzie? To niespodzianka, na pewno będzie słodko i czekoladowo.
|